Gdy mieszkańcy Barefoot Bay zaalarmowali policję, że w okolicy widziano dwóch dziwnie zachowujących się, ubranych na czarno mężczyzn, policja ruszyła do akcji - informuje RMF FM.
Spłoszeni mężczyźni rzucili się do ucieczki. Zidentyfikowano wśród nich 22-letniego Matthew Rigginsa. Następnego dnia został uznany za zaginionego.
W okolicach miejsca przestępstwa słyszano krzyki, ale nie udało się zidentyfikować ich źródła ani ustalić miejsca.
Dziesięć dni później podczas poszukiwań odnaleziono okaleczone zwłoki Rigginsa. Ustalono, że włamywacza dopadł aligator - rany, które nosiło ciało, odpowiadały tym, które zostawiłyby żeby potężnego gada.
Jak ustalono, podczas ucieczki Matthew Riggins wpadł do jeziora i utonął. Następnie został pożarty przez aligatora. Gada z kolein zlokalizowała policja. Zwierzę zostało uśpione. W jego żołądku znaleziono resztki Rigginsa.
X