W niedzielę mężczyzna wszedł do restauracji Nighttown i poprosił o piwo. Następnie poprosił o rachunek, który wyniósł 7 dolarów i 2 centy - napisał na Facebooku Brendan Ring, właściciel restauracji.

Ring dodał, że klient życzył mu powodzenia i poprosił, aby właściciel podzielił się napiwkiem ze swoimi czterema pracownikami.

Kiedy klient wyszedł właściciel zorientował się, że napiwek wyniósł 3 tysiące dolarów.

"Wybiegłem za nim, ale on powiedział, że się nie pomylił i dodał, że zobaczymy się, gdy znów otworzymy restaurację" - napisał właściciel lokalu.

Ring dodał, że on i jego pracownicy byli "szczerze wdzięczni za ten niesamowicie miły gest".

22 listopada Ring postanowił zamknąć restaurację w trosce o zdrowie klientów, w związku z sytuacją epidemiczną.