Dzień wcześniej w Nowej Południowej Walii wykryto 27 zakażeń. Ognisko koronawirusa w stanie skupia się w Sydney.

Premier Nowej Południowej Walii, Gladys Berejiklian zapewniała, że władze nie chcą, aby Sydney i cały stan były zmuszane do kolejnych lockdownów do czasu, aż większość mieszkańców zostanie zaszczepionych.

Premier wezwała mieszkańców do ograniczenia wizyt u członków rodziny - ponieważ dane wskazują, że w czasie rodzinnych spotkań najczęściej dochodzi do transmisji koronawirusa.

Berejiklian zaapelowała też do osób, które mają objawy grypopodobne, by przetestowali siebie i wszystkich członków bliskiej rodziny pod kątem COVID-19.

Premier zapewniła też, że trwający obecnie w Sydney lockdown jest ostatnim w tej pandemii.

Spośród zakażeń wykrytych w ciągu ostatniej doby 26 wykryto u osób, które przebywały w izolacji przez cały czas lub część czasu, gdy mogły zakażać innych. 11 osób w okresie, gdy mogły zakażać, prowadziło normalną aktywność. Co do jednego przypadku nie ma jeszcze pewności jak wyglądała jego aktywność.

Łącznie ognisko w Sydney wykryte przed trzema tygodniami związane jest już z blisko 400 zakażeniami koronawirusem SARS-CoV-2.

Od 26 czerwca w Sydney, zamieszkiwanym przez ok. 20 proc. z 25 mln mieszkańców kraju, obowiązuje lockdown, który został przedłużony do 16 lipca.

W Australii wykryto jak dotąd ok. 30,9 tys. zakażeń. Zmarło 910 chorych na COVID-19.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

W pełni zaszczepionych jest ok. 10 proc. mieszkańców kraju. Pod względem poziomu wyszczepienia Australia zajmuje ostatnie miejsce spośród krajów OECD (krajów wysoko rozwiniętych).