W oświadczeniu, które przyjęli po spotkaniu w piątek w Białym Domu amerykański prezydent i premier Fumio Kishida, wskazano na kilka powodów, dla których Japończycy muszą zerwać z powojenną polityką ograniczenia budżetu na obronę do 1 proc. PKB. Najważniejszym jest rosnąca potęga Chin, w szczególności w perspektywie możliwej inwazji Tajwanu.
– Jeśli do tego dojdzie, Japonia z pewnością zaangażuje się w obronę wyspy. Jednak musi mieć po temu środki – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Shin Kawashima, znany ekspert związany z Uniwersytetem w Tokio.