– To nie jest coś, co tylko Polska czy Rumunia powinny wziąć na swoje barki. To jest odpowiedzialność międzynarodowa – powiedział amerykański prezydent podczas szczytu w Brukseli w ubiegłym tygodniu.

W USA uchodźcy mają być przyjmowani przez różne programy pozwalające na tymczasowy lub stały pobyt w tym kraju. Inicjatywa ta skierowana jest do Ukraińców, którzy mają rodzinę w Stanach Zjednoczonych. Mieszka tu obecnie około miliona osób pochodzenia ukraińskiego. Głównie w stanach: Nowy Jork, Pensylwania, Kalifornia i Waszyngton.

Stany Zjednoczone nie będą wysyłać samolotów do Europy, żeby przetransportować Ukraińców uciekających przed niebezpieczeństwem, jak to było w przypadku Afgańczyków po wycofaniu się wojska amerykańskiego z ich kraju.

Czytaj więcej

Obywatele Ukrainy i Białorusi coraz chętniej osiedlają się w Polsce

Decyzja Białego Domu, by otworzyć granice dla Ukraińców, spotkała się z aplauzem obrońców praw imigrantów, jak i samych Ukraińców. Tym bardziej że władze amerykańskie ociągały się z decyzją przyjęcia uchodźców, wyrażając przekonanie, że Ukraińcy wolą pozostać w krajach europejskich, skąd bliżej mają do swojego kraju.

Dziennie na południowej granicy przechwycanych jest ponad 13 tysięcy migrantów, próbujących nielegalnie przedostać się na teren Stanów Zjednoczonych. Podczas, gdy większość Amerykanów i polityków z obu partii popiera przyjęcie uchodźców z Afganistanu i Ukrainy, migranci z południa nie spotykają się z podobnym zrozumieniem. Wielu republikanów było też przeciwnych przyjęciu 21 tysięcy uchodźców z Syrii w latach 2015–2018.

– Mam nadzieję, że nasza pomoc dla Ukraińców również pogłębi nasze otwarcie dla inne grupy uchodźców, którzy potrzebują schronienia – powiedziała w wywiadzie dla NYT Jenny Yang z World Relief, jednej z organizacji non profit, do której rząd zwrócił się o pomoc w przyjmowaniu uchodźców.

Czytaj więcej

Ucieczka przed wojną - wmawiamy sobie, że to wypoczynek

Otwarcie granic dla tysięcy Ukraińców nie będzie łatwe dla niedofinansowanego amerykańskiego systemu imigracyjnego, który jeszcze nie poradził sobie z rozpatrywaniem podań od poprzedniej fali uchodźców z Afganistanu, przyjętych we wrześniu ub.r.

Około 75 tysięcy Afgańczyków zostało sprowadzonych do Stanów w ramach programu pomocy humanitarnej. Jak donosi prasa, wielu ma problemy w poruszaniu się przez skomplikowany system imigracyjny, który – jak przyznaje amerykańska administracja – nie był przygotowany na nich.

Przed nimi, jak i ukraińskimi uchodźcami, miesiące jeżeli nie lata biurokracji, rozmów kwalifikacyjnych, sprawdzania historii kryminalnej oraz badań medycznych. W ramach programu humanitarnego (humanitarian parole), Afgańczycy otrzymali pozwolenie na pracę, ale nie mogą ubiegać się o zieloną kartę, ani sprowadzać do USA członków rodziny.

Aby móc zapewnić sobie stały pobyt, muszą ubiegać się o azyl, a to kolejne kilka lat formalności urzędowych. Wielu z nich czeka na załatwienie formalności urzędowych w prowadzonych przez Amerykanów ośrodkach poza Stanami Zjednoczonymi.

Czytaj więcej

Wiedeń nie chce Wołodymyra Zełenskiego. To naruszenie neutralności?

Niektórzy eksperci twierdzą, że amerykańska administracja nie ma sprawnego długoterminowego planu dla ukraińskich rodzin osiedlających się w USA i czeka ich los taki jak innych uchodźców. Obecnie istniejący program przesiedlania uchodźców z ciągnącymi się latami procedurami biurokratycznymi nie jest przystosowany do niesienia natychmiastowej pomocy w sytuacjach kryzysowych jak ta, z którą zmagają się Ukraińcy.

Setki Ukraińców próbują ubiegać się o wizy turystyczne do USA, które są trudne do zdobycia, bo wymagają udowodnienia, że aplikant nie wybiera się do Ameryki z zamiarem pozostania na stałe. Ukraińcy podejmują też próby przejścia przez granicę z Meksykiem, gdzie część wraz z migrantami z południa trafia do ośrodków deportacyjnych.