Funkcjonariusze Federalnej Służby Migracyjnej (FMS) często są przedstawiani jako bohaterowie w rosyjskich programach informacyjnych. Dzielnie łapią nielegalnych imigrantów na moskiewskich przedmieściach lub w towarzystwie kamer państwowych stacji telewizyjnych pomagają zalegalizować obcokrajowcom pobyt.
Obserwując rosyjskie media państwowe, można odnieść wrażenie, że w porównaniu z „walczącą z kryzysem migracyjnym Unią Europejską" w Rosji ten problem w ogóle nie istnieje. Tymczasem historia mężczyzny pod pseudonimem Kim (prawdziwego imienia uciekinier z Korei Północnej nie chce ujawniać z obawy o swoich krewnych, którzy pozostali w kraju) opisana przez znane rosyjskie stowarzyszenie Memoriał dowodzi, że Rosja jest zamknięta dla uchodźców.