Reklama

Haszczyński: Spokój zbrodniarza ceną za pokój

Szok, zaskoczenie, rozczarowanie – to pierwsze, co ciśnie się na usta na wieść o wynikach referendum w Kolumbii. Jak to możliwe, że Kolumbijczycy – minimalną różnicą głosów, ale jednak – odrzucili pokój?
Haszczyński: Spokój zbrodniarza ceną za pokój

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Że nie docenili wysiłków polityków, działaczy, negocjatorów, którzy kilka lat pracowali nad tym, by zakończyć jedną z najdłuższych wojen współczesności? Jak mogli zignorować opinię międzynarodową? Przecież możni tego świata wyrazili wielkie zadowolenie z porozumienia, które kolumbijski rząd zawarł z dowództwem skrajnie lewicowych partyzantów z FARC.

Otóż najwyraźniej odrzucili tę niemal powszechnie oklaskiwaną umowę, dlatego że nie jest zgodna z ich rozumieniem sprawiedliwości. Co nie znaczy, że nie chcą żyć w pokoju i dobrobycie. Nie godzą się na to, żeby za zbrodnie nie było kary, a zbrodniarze jak gdyby nigdy nic przepoczwarzali się w polityków, którzy prędzej czy później dojdą do władzy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama