Irackie siły zbrojne przekazały, że dwóch zamachowców wysadziło się w powietrze wśród osób zgromadzonych na targu na placu Tayaran w centrum Bagdadu.

Początkowo informowano o 13 zabitych i ponad 30 rannych. Według najnowszych oficjalnych danych, w zamachach zginęło 28 osób, a 73 odniosły obrażenia.

Wcześniej rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych mówił agencji Reutera, że stan wielu poszkodowanych jest krytyczny.

Po zamachu w mieście wzmocniono środki ochronne, a siły bezpieczeństwa zablokowały kluczowe arterie, by zapobiec dalszym atakom.

Po tym, jak bojownicy tzw. Państwa Islamskiego w 2017 r. zostali wyparci z Iraku, w kraju rzadko dochodziło do ataków zamachowców-samobójców.

Ostatni zamach samobójczy w stolicy Iraku miał miejsce w styczniu 2018 r., również na placu Tayaran. Zginęło wówczas 27 osób.

Jak dotąd nikt nie przyznał się do czwartkowego aktu terroru. Zdaniem szefa obrony cywilnej gen. Kadhima Salmana, za zamachem mogą stać terroryści z Daesh.