Parlamentarzyści odrzucili wniosek premiera Andreja Babisza, który domagał się przedłużenia stanu wyjątkowego ostrzegając, że system ochrony zdrowia w Czechach załamanie się, jeśli dojdzie do szybszej transmisji koronawirusa SARS-CoV-2. 

Mniejszościowy rząd Babisza ostrzegł, że bez przedłużenia stanu wyjątkowego nie będzie miał możliwości dalszego ograniczania swobody poruszania się oraz zakazu prowadzenia działalności gospodarczej obejmujący część sklepów i punktów usługowych. Ponadto przestanie obowiązywać zakaz organizowania zgromadzeń publicznych.

Możliwe będzie jedynie utrzymanie zakazu działania pubów i restauracji. Niektóre inne obostrzenia będzie można utrzymać na mocy obowiązujących ustaw.

W Czechach lockdown o zmieniającym się zakresie obowiązuje w zasadzie nieprzerwanie od października.

W ostatnim czasie w Czechach doszło do wzrostu liczby zakażeń co przypisuje się pojawieniu się w kraju brytyjskiego wariantu koronawirusa.

W liczących 10,7 mln mieszkańców Czechach zmarło jak dotąd 17 772 chorych na COVID-19.