Rozważane przez Komisję Europejską przejście byłoby dużą zmianą w podejściu do zatwierdzania szczepionek. Wiązałoby się to wprowadzenie procedury, która do tej pory była uważana za niebezpieczną. 

Do tej pory tego rodzaju procedury były wprowadzane wyłącznie na szczeblu krajowym i dotyczyły m.in. leków dla nieuleczalnie chorych pacjentów, w tym na terapie nowotworowe.

Potencjalna zmiana proponowana jest w momencie, gdy władze Unii Europejskiej są krytykowane za powolne wprowadzanie szczepionek, co przełożyło się na wolniejszą akcję szczepień niż np. w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

- Jesteśmy gotowi zastanowić się wraz z państwami członkowskimi nad wszystkimi możliwymi sposobami przyspieszenia procesu zatwierdzania szczepionek - zapowiedział rzecznik Komisji Europejskiej.

Jedną z opcji może być "awaryjna autoryzacja szczepionek na poziomie UE z podziałem odpowiedzialności między państwami członkowskimi" - dodał. Prace nad tym rozwiązaniem rozpoczną się, jeśli będzie zgoda ze strony rządów.

Europejska Agencja Leków (EMA) nie może obecnie wydawać zezwoleń w nagłych wypadkach, ale w wyjątkowych okolicznościach zaleca humanitarne stosowanie leków przed dopuszczeniem do obrotu.

Procedura ta została zastosowana w kwietniu, aby wstępnie zezwolić lekarzom na stosowanie leku przeciwwirusowego remdesivir firmy Gilead w leczeniu COVID-19. Lek ten został później warunkowo dopuszczony do obrotu przez EMA.