Według słów Kato pracowanie przez blisko 400 nadliczbowych godzin w miesiącu przez jednego urzędnika jest czymś bardzo odbiegającym od normy.

Dane opublikowane przez rząd Japonii w piątek wskazują, że pracownicy Biura ds. Kontroli COVID-19 działającego przy japońskim rządzie w styczniu przepracowali średnio po 124 godzin więcej niż wynikałoby to z normalnego czasu pracy.

Jeden z urzędników przepracował 391 godzin ponad normę.

Yasutoshi Nishimura, minister koordynujący walkę z COVID-19, przeprosił za dopuszczenie do tego, by pracownicy wypracowali aż tyle nadgodzin, znacznie więcej niż dopuszczają przepisy i zobowiązał się do wprowadzenia reform, które "złagodzą presję" na jego pracowników.

Ministerstwo Zdrowia i Pracy Japonii szacuje, że przyczyną śmierci lub choroby wynikającej z przepracowania jest ponad 100 godzin nadgodzin w miesiącu, lub średnio 80 godzin nadgodzin w ciągu dwóch do sześciu następujących po sobie miesięcy.

Biuro ds. Kontroli COVID-19 w japońskim rządzie liczyło na koniec stycznia 102 pracowników, z których żaden nie pracował zdalnie.

Pracownicy biura w listopadzie średnio wypracowali po 104 godzin nadgodzin a w grudniu - po 89.