Władze Unii Europejskiej krytykowane są za znacznie wolniej prowadzoną akcję szczepień niż np. w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie pojawiają się oskarżenia, że Bruksela robi mniej niż Chiny, Rosja czy Indie, aby dostarczyć szczepionki do biednych krajów.

W ubiegłym tygodniu UE poparła decyzję Włochów o wstrzymanie wysyłki szczepionek do Australii. 

Na słowa Michela szybko odpowiedział Londyn. - Wszelkie odniesienia do brytyjskiego zakazu eksportu lub jakichkolwiek ograniczeń dotyczących szczepionek są całkowicie fałszywe - powiedział rzecznik brytyjskiego rządu.

W obszernym oświadczeniu Michel przedstawił obronę strategii UE. Przekonuje, że bez Europy nie byłoby możliwe opracowanie i wyprodukowanie kilku szczepionek w czasie krótszym niż rok, a solidarność UE zapewniła, że biedniejsze kraje wspólnoty otrzymały pierwsze dawki.

Wyraził ubolewanie z powodu "bardzo nagłaśnionych" dostaw szczepionek przez Chiny i Rosję do innych krajów. "Nie powinniśmy dać się zwieść Chinom i Rosji, reżimom o mniej pożądanych wartościach niż nasze, gdy organizują bardzo ograniczone, ale szeroko nagłaśniane operacje dostarczania szczepionek innym" - zapisał.

"Europa nie będzie używać szczepionek do celów propagandowych. Promujemy nasze wartości" - dodał.

Michel bronił także systemu kontroli eksportu szczepionek wyprodukowanych w krajach UE, na który w zeszłym tygodniu powołały się Włochy, blokując wysyłkę szczepionek AstraZeneca do Australii.

"Nasz cel: uniemożliwić firmom, od których zamówiliśmy i wstępnie sfinansowaliśmy dawki, eksportowanie ich do innych rozwiniętych krajów, gdy nie dostarczyły nam tego, co zostało obiecane" - tłumaczy Michel. 

Zapowiedział, że UE stanie się wiodącym producentem szczepionek na świecie w najbliższych miesiącach i jest najlepiej wyposażona, aby szybko dostosować produkcję szczepionek do mutacji wirusa.