Europejska Agencja Leków (EMA) przekonywała wcześniej, że na razie nie ma dowodów, by pojawienie się zakrzepów miało związek ze stosowaniem szczepionki i podkreśliła, iż nadal korzyści z podania szczepionki przewyższają ryzyko związane z jej stosowaniem.
AstraZeneca przekonuje, że przegląd danych z testów pod kątem bezpieczeństwa szczepionki nie wykazał, iż podawanie jej zwiększa ryzyko wystąpienia zakrzepów.
Obecnie szczepienia z użyciem szczepionki AstraZeneca zawieszone są w Danii, Norwegii, Islandii (nie należy do UE), Bułgarii, Irlandii, Holandii, Niemczech, Włoszech, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Szwecji, Łotwie, Luksemburgu, na Litwie i w Słowenii.
Francja - podobnie jak inne kraje UE, które zawiesiły stosowanie szczepionki AstraZeneca - czeka na rozwianie wątpliwości w jej sprawie przez EMA co ma nastąpić w czwartek.
55-letni Castex, który nie cierpi na żadne choroby przewlekłe, nie znajduje się w gronie osób, które obecnie są szczepione na COVID-19 we Francji.
Jednak, w rozmowie z BFM-TV, premier zadeklarował, że chce zaszczepić się szczepionką AstraZenca, by dać innym przykład.
- Biorąc pod uwagę to, co się właśnie stało z AstraZeneką, uznałem, że będzie mądrym ruchem zaszczepienie się szybko, gdy tylko zawieszenie (stosowania szczepionki) się skończy, na co mam nadzieję - powiedział Castex.
Premier dodał, że chce pokazać obywatelom, iż "szczepienia są sposobem na wyjście z kryzysu".