W ciągu ostatniej doby potwierdzono w Polsce ponad 25 tysięcy zakażeń koronawirusem. Zmarło ponad 450 osób.

To najwyższe dane od ostatniej jesieni, dokładnie od połowy listopada. Liczba zakażonych jest o 45 proc. wyższa niż przed tygodniem.

Udział brytyjskiej mutacji koronawirusa odpowiada już za 52 proc. zakażeń w Polsce.

Sytuacja zmusza władze do wprowadzenia radykalnych obostrzeń, więc te restrykcje, które obowiązują w już zamkniętych województwach - warmińsko-mazurskim, pomorskim, lubuskim i mazowieckim - będą obowiązywać w całej Polsce.

Minister zdrowia na konferencji prasowej poinformował, że wojewodowie otrzymali polecenie przekształcania kolejnych oddziałów na covidowe.

W najbliższym czasie taka zmiana obejmie 8 tys. łóżek. Baza łóżek dla pacjentów z Covid-19 ma wzrosnąć do 37 tysięcy.

Specjalne zespoły złożone  z pracowników NFZ i urzędników wojewódzkich będą kontrolować sytuację pod kątem zajętości łóżek i przepływu informacji na ten temat.

Najbardziej dotknięte obszary w Polsce to wciąż warmińsko-mazurskie, Mazowsze, pomorskie. Niedzielski stwierdził, że dostrzegalne są efekty obostrzeń w już zamkniętych województwach - w warmińsko mazurskim zaobserwowano systematyczny spadek wzrostów liczby zakażeń.

Średnia zakażeń w całej Polsce wynosi 47,9. To zdecydowało o objęciu restrykcjami całego kraju, bez różnicowaniu go na regiony.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Zamknięte zostaną hotele, galerie handlowe, kina, galerie sztuki, teatry, obiekty sportowe.

Do 9 kwietnia będzie obowiązywać nauka zdalna we wszystkich szkołach. Niedzielski zapowiedział, że najprawdopodobniej po świętach nastąpi powrót do nauczania hybrydowego w klasach I-III.

Minister zdrowia zaapelował do wszystkich pracodawców o przejście na pracę zdalną, ze względu na konieczność maksymalnego ograniczenia mobilności.

W obiektach sakralnych może przebywać 1 osoba na 15 m kwadratowych.

Niedzielski nie wykluczył, że w przypadku drastycznego wzrostu konieczne będzie wprowadzenie kolejnych obostrzeń.

Minister zdrowia nie odpowiedział na pytanie, jakie kolejne obostrzenia mogą być wprowadzane. Podkreślił natomiast konieczność przestrzegania restrykcji, bo jeśli poziom zakażeń dojdzie do 30-40 tys. zakażeń, oznacza to paraliż systemu opieki zdrowotnej.