Kryteria te dotyczyły postępów programu szczepień na COVID-19; zmniejszenia liczby hospitalizacji zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 i zgonów chorych na COVID-19; zmniejszenia liczby zakażeń koronawirusem i mniejszej transmisji bardziej zakaźnych wariantów koronawirusa.
Na poniedziałkowej konferencji Johnson powiedział, że wszystkie te kryteria zostały spełnione co umożliwia łagodzenie obostrzeń.
Oznacza to, że już wkrótce w Anglii otwarte zostaną puby i restauracje, które będą mogły przyjmować gości w ogródkach pod gołym niebem. Otwarte mają zostać też siłownie, fryzjerzy i sklepy nie sprzedające produktów uważanych za niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.
Johnson zapowiedział, że on sam, po otwarciu pubów, uda się do jednego z nich na "pintę piwa".
Jednocześnie premier Wielkiej Brytanii wezwał mieszkańców kraju, aby nadal testowali się na COVID-19, nawet jeśli nie mają symptomów zakażenia koronawirusem.
Johnson wykluczył, aby bezpośrednio po otwarciu pubów i restauracji ich klienci będą musieli legitymować się tzw. paszportami szczepionkowymi, choć nie wykluczył, że taki wymóg pojawi się w maju, gdy puby i restauracje zaczną przyjmować klientów również pod dachem.
Premier Wielkiej Brytanii podkreślił również, że na razie rząd nie podjął decyzji, kiedy Brytyjczycy będą mogli znów podróżować za granicę.