Niezidentyfikowany mężczyzna otworzył ogień w kierunku dwóch policjantów i wziął zakładniczkę w belgijskim mieście Liege - poinformowała dziś rano agencja Reuters. Napastnik został "zneutralizowany". Przed atakiem krzyczał "Allahu Akbar".
Czytaj więcej: Strzelanina w Liege
Jak się później okazało ofiarami strzelaniny były dwie policjantki. Z rąk zamachowca zginęła również przypadkowa osoba, która przejeżdżała obok samochodem.
36-letni napastnik, po oddaniu strzałów w kierunku policjantek, wtargnął na teren szkoły, gdzie wziął sprzątaczkę jako zakładniczkę.
Według nieoficjalnych informacji został zabity przez policjantów. Inne źródła podają, że popełnił samobójstwo.
Liege, przemysłowe miasto położone blisko granicy z Niemcami w Walonii, było miejscem strzelaniny już w 2011 roku. Napastnik zabił wówczas cztery osoby i ranił ponad sto, zanim popełnił samobójstwo.
Belgijskie służby są w stanie podwyższonej gotowości od 2015 roku, gdy komórka Państwa Islamskiego z Brukseli była zamieszana w atak w Paryżu w 2015 roku, gdzie zginęło 130 osób, oraz w belgijskiej stolicy rok później. Wówczas zginęły 32 osoby.