Korespondencja z Nowego Jorku

Plan ten przewiduje największe od lat 60. ubiegłego wieku rozszerzenie programów opieki medycznej, nad dziećmi i starszymi, edukacyjnych oraz walki ze zmianami klimatycznymi.

Jeszcze w tym tygodniu demokratyczni senatorowie chcą głosować nad rezolucją budżetową, co pozwoli komisjom senackim na podjęcie prac nad skonstruowaniem ustawy. Jeżeli wszystkich 50 demokratycznych członków Senatu poprze ten plan, to będą mogli oni ominąć procedurę filibustera i zatwierdzić go bez głosów republikańskich.

Na członków partii opozycyjnej demokraci nie mają zresztą co liczyć. Republikanie określają ten plan „podatkowo lekkomyślnym" oraz „nadmiernie kosztownym". Zebranie poparcia wszystkich demokratów i niezależnych ustawodawców też będzie wyzwaniem, bo kilku polityków centrowych zaczęło wyrażać zastrzeżenia co do wysokości planowanych wydatków.

Niemniej jednak demokraci chcą się zająć dyskusją na temat planu budżetowego, jak tylko Senat zatwierdzi inny, 1,2-bilionowy plan naprawy infrastruktury, który był omawiany we wtorek rano. Razem te dwie inicjatywy budżetowe zapewniłyby realizację praktycznie całej gospodarczej agendy prezydenta Joe Bidena, obejmującej odbudowę dróg, mostów, linii kolejowych oraz systemów wodnych i elektrycznych, a także udostępnienie państwowej edukacji, pomocy społecznej i opieki medycznej.

– To wielki, odważny krok, jakiego Ameryka potrzebuje – powiedział demokratyczny senator Chuck Schumer, lider większości w Senacie. Natomiast przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi w geście solidarności pochwaliła inicjatywę, mówiąc, że rezolucja „pozwoli zrealizować wizję prezydenta Bidena oraz demokratów w Kongresie".

Część założeń planu budżetowego to kontynuacja pandemicznego pakietu stymulacyjnego, a w szczególności dotacji do ubezpieczeń medycznych czy zasiłków na dzieci. Prawdziwie rewolucyjne byłyby zupełnie nowe pomysły, w tym rozszerzenie federalnego ubezpieczenia medycznego Medicare tak, aby obejmowało pomoc dentystyczną i okulistyczną, obniżenie cen leków, przeznaczenie funduszy na opiekę domową dla starszych i niepełnosprawnych Amerykanów oraz na darmową edukację przedszkolną i w dwuletnich college'ach. Dodatkowo grupa ustawodawców na czele z progresywnym senatorem Berniem Sandersem, który przewodniczy Komisji Budżetowej, chce wprowadzić urlopy macierzyńskie i zdrowotne na wzór tych oferowanych w krajach europejskich.

Plan zakłada również ulgi podatkowe dla producentów oraz kupujących elektryczne samochody. – To najważniejszy projekt ustawy na rzecz ludzi pracujących, starszych, dzieci, chorych i biednych od czasów Roosevelta i New Deal z lat 30. ub. wieku – powiedział Sanders.

Ten niezwykle kosztowny plan pomocy społecznej i ochrony klimatu demokraci chcą opłacić z większych podatków od zarobków najbogatszych, dużych spadków oraz korporacji, czyli wycofując część założeń flagowej ustawy republikanów o podatkach zatwierdzonej w 2017 r. Być może najbogatsi Amerykanie będą też musieli płacić więcej podatku od dochodów inwestycyjnych, a korporacje dwa razy większy podatek od dochodów zagranicznych, czym demokraci chcą zniechęcić duże firmy do przenoszenia się do rajów podatkowych.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Podejmując pracę nad kosztownym planem budżetowym, demokraci nie wymienili w nim podniesienia limitu długu państwowego. Będą chcieli podnieść go lub zawiesić w osobnej procedurze, do której potrzebują poparcia republikanów. To dość ryzykowna decyzja, biorąc pod uwagę to, że przewodniczący republikanów w Senacie Mitch McConnell zapowiedział, że ustawodawcy z jego partii nie będą głosować za podniesieniem limitu kredytowego. – Demokraci chcą, aby republikanie pomogli im podnieść limit długu tak, aby mogli wydawać historyczne sumy pieniędzy bez udziału republikanów. Jeżeli chcą 50 swoimi głosami wydawać biliony dolarów, to niech głosami demokratycznymi sfinansują to – powiedział McConnell.