Reklama

Reżim Łukaszenki debiutuje w Tokio

Sprinterka białoruskiej reprezentacji podpadła dyktatorowi na igrzyskach olimpijskich. Przyjedzie do Polski.
Kryscina Cimanouska w poniedziałek przed ambasadą Polski w Tokio

Kryscina Cimanouska w poniedziałek przed ambasadą Polski w Tokio

Foto: AFP

Po uziemieniu pod koniec maja samolotu pasażerskiego Ryanair i aresztowaniu opozycyjnego dziennikarza Ramana Pratasiewicza Białoruś znów znalazła się na czołówkach światowych mediów. Tym razem przy okazji igrzysk olimpijskich w Tokio i białoruskiej lekkoatletki Krysciny Cimanouskiej, której przydarzyła się zupełnie niesportowa historia. Specjalizuje się w biegu na 100 i 200 metrów, ale post factum dowiedziała się, że decyzją Białoruskiego Komitetu Olimpijskiego, na czele którego stoi Wiktor Łukaszenko, starszy syn Aleksandra Łukaszenki, ma wystąpić również na 400-metrowym dystansie w sztafecie. Miała zastąpić sprinterki, które przed igrzyskami nie dokonały niezbędnej ilości testów dopingowych. Skrytykowała decyzję władz sportowych Białorusi w sieci. Już następnego dnia musiała ratować życie.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama