Przed spotkaniem z emirem Kuwejtu Trump w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że w Iranie panuje "całkowity zamęt" (dosł. total turmoil).

- Teraz to, o co oni się martwią jest ich własne przetrwanie jako państwa - ocenił Trump.

- Zobaczymy co się stanie z Iranem. Niezależnie od tego czy będą rozmawiać, czy nie, decyzja należy do nich, nie do mnie. Ja zawsze będę gotów (rozmawiać) - dodał Trump.

Relacje między Teheranem a Waszyngtonem drastycznie pogorszyły się po jednostronnym wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego zawartego przez Zachód z Iranem w 2015 roku. W ocenie Trumpa układ ten był niekorzystny dla Stanów Zjednoczonych. Z kolei Izrael oskarżał Iran o to, że ten łamie postanowienia układu i prowadzi tajne prace nad bronią atomową.

Po wypowiedzeniu umowy USA ponownie nałożyły sankcje na Iran.

W lipcu Trump zadeklarował, że jest gotów do rozmów z Iranem "bez żadnych warunków wstępnych". Iran odrzucił jednak tę propozycję.

Na pytanie czy Trump byłby gotów spotkać się z prezydentem Iranu Hassanem Rouhanim w czasie posiedzenia Zgromadzenia Generalnego ONZ we wrześniu, prezydent USA odpowiedział: To możliwe, wszystko jest możliwe. Zobaczymy.