Reklama

Zbuntowani milicjanci skarżą się na dowódców

Moskiewski specjalny oddział OMON jest traktowany jak najemniczy – oskarżają swoich przełożonych milicjanci. Nadużycia dowódców opisuje „New Times”

Aktualizacja: 02.02.2010 13:41 Publikacja: 01.02.2010 20:00

Funkcjonariusz sił specjalnych milicji. Fot. ppz

Funkcjonariusz sił specjalnych milicji. Fot. ppz

Foto: Flickr

Korupcję i nadużycia dowódców opisują na łamach opozycyjnego tygodnika „New Times”. To jeden z najgłośniejszy przypadków buntu w rosyjskich siłach porządkowych.

Dziesięciu zdesperowanych milicjantów napisało list do prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, Prokuratury Generalnej, MSW i komendanta Moskwy Władimira Kołokolcewa. Ponieważ nie doczekali się żadnej reakcji, zwrócili się do prasy.

Skarżą się, że pracują po dziesięć do 15 dni bez przerwy, nie mając nawet czasu na obiad. Dowódca, pułkownik Siergiej Jewtikow, zmusza ich do pracy na akord – z każdej zmiany mają przyprowadzić trzech zatrzymanych. W przeciwnym razie są pozbawiani dodatku (około 10 tys. rubli (około 1 tys. złotych) do pensji wynoszącej średnio 15 – 16 tys. rubli (około 1500 złotych).

Dowódca traktuje ich pracę jako źródło dodatkowego zarobku, zmuszając ich między innymi do ochrony budek z jedzeniem prywatnych biznesmenów, a nawet mafiosów. Moskiewskie MSW już oskarżyło milicjantów o pomówienia.

Zbuntowany major Aleksiej Dybowski, który niedawno wystąpił na YouTube, dziś przebywa w areszcie.

Reklama
Reklama

[i]— Justyna Prus z Moskwy[/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama