170-metrowy okręt napędzany jest reaktorem nuklearnym. To pierwszy okręt klasy Borej (znanej w Polsce również jako "projekt 955"). Jest wyposażony w międzykontynentalne rakiety balistyczne Buława, które można zaopatrzyć w głowice nuklearne.
Historia "Dołgorukiego", nazwanego tak na cześć założyciela Moskwy, jest długa i skomplikowana. Okręt, którego projekt powstał w połowie lat 90., miał wejść do służby w 2001 roku. Jednak problemy budżetowe armii i seria nieudanych testów spowodowały, że projekt w ogóle zarzucono.
"Jurij Dołgoruki" rok temu podczas testów w rosyjskiej stoczni:
"Dołogrukiego" uratował Władimir Putin i coraz lepsza sytuacja rosyjskiego budżetu. Dziś okręt wszedł wreszcie do służby. W rosyjskich stoczniach powstają kolejne trzy okręty klasy Borej. W ciągu najbliższych 10-12 lat rosyjski MON chce mieć osiem takich okrętów.
"Dołgoruki" może spędzić pod wodą nieograniczoną ilość czasu, jedynym problemem są zapasy żywności. Służy na nim ponad stu marynarzy.