Chishti wyjaśnił, że jego rezygnacja ma związek z tym, iż nie jest w stanie poprzeć porozumienia ws. brexitu wynegocjowanego przez Theresę May, a także jego rozczarowaniem brakiem przywództwa wykazanego przez brytyjski rząd, by uczynić moralnie słuszną rzecz ws. Asii Bibi (chrześcijanki skazanej na śmierć w Pakistanie za bluźnierstwo przeciw islamowi, której ostatecznie została uniewinniona, ale - ze względu na otrzymywane pogróżki - stara się o azyl na Zachodzie.
Chishti tłumacząc swoją rezygnację podkreśla, że Partia Konserwatywna przed wyborami do Izby Gmin obiecywała wyborcom, iż wyjście z UE będzie oznaczało wyjście z Unii Celnej i Wspólnego Rynku, a także odzyskanie kontroli przez Wielką Brytanię nad "systemem prawnym, granicami i pieniędzmi".
Tymczasem - jak napisał Chishti - umowa w formie wynegocjowanej przez May oznacza de facto "hybrydowe członkostwo w Unii Celnej i Wspólnym Rynku", a Wielka Brytania w efekcie częścią systemu, w którym "będzie musiało przestrzegać zasad, na które nie będzie mieć wpływu".
Czytaj także: 585 stron. Co zawiera dokument o Brexicie?
Wcześniej z rządu odeszło dwóch ministrów - minister ds. brexitu, Dominic Raab oraz minister pracy i emerytur, Esther McVey. Przed tygodniem w akcie sprzeciwu wobec kształtu umowy ws. brexitu z rządu odszedł minister transportu Jo Johnson.