Ricardel odrzuciła tę propozycję - poinformowały serwis Bloomberg dwie osoby, zaangażowane w sprawę.

Ricardel została zdymisjonowana ze stanowiska zastępcy departamentu, któremu szefuje John Bolton, po tym, jak rzekomo wdała się w spór z Melanią Trump w czasie październikowej podróży do Afryki.

Stephanie Grisham, rzeczniczka Melanii Trump, w bezprecedensowym oświadczeniu stwierdziła, że zdaniem biura pierwszej damy USA Ricardel "nie zasługuje już na zaszczyt służby w Białym Domu".

Ricardel miała być w październiku zdenerwowana tym, że nie ma dla niej miejsca w samolocie do Afryki i próbowała wstrzymać wsparcie Rady Bezpieczeństwa Narodowego dla tej podróży.

- To był zaszczyt służyć prezydentowi jako zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego - powiedziała Ricardel w piątkowym oświadczeniu, uzyskanym przez serwis informacyjny. - Podziwiam prezydenta i pierwszą damę, mam wielki szacunek dla moich kolegów, którzy są oddani wspieraniu polityki prezydenta i cieszę się na współpracę z nimi w nadchodzących miesiącach - dodała.

Sarah Huckabee Sanders, sekretarz prasowa Białego Domu,oświadczyła w środę, że Ricardel "przejdzie do nowej roli w administracji". Nie wiadomo jednak, na jakim stanowisku wyląduje była zastępczyni Johna Boltona.