Reklama

Więcej wiernych, mniej zakonników

Liczba zakonnic i zakonników wciąż maleje. Europejskie statystyki Watykanu ratują Polacy, którzy zgłaszają się do seminariów

Publikacja: 06.02.2008 03:08

Więcej wiernych, mniej zakonników

Foto: Forum

Według watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano” liczba katolickich kapłanów i zakonnic tylko za czasów pontyfikatu Jana Pawła II zmniejszyła się o jedną czwartą i nadal spada. Jak powiedział rzecznik Watykanu Ciro Benedettini, w latach 2005 – 2006 ich grono stopniało o ponad 7 tysięcy osób. Obecnie na całym świecie jest zaledwie 750 tysięcy katolickich zakonnic oraz niecałe 200 tysięcy księży i braci zakonnych.

Dzieje się tak, mimo że nadal rośnie na świecie liczba katolików. Obecnie jest ich już około 1,1 miliarda. Eksperci podkreślają jednak, że jest to efekt wysokiego przyrostu naturalnego w krajach Trzeciego Świata, gdzie codziennie rodzą się dziesiątki tysięcy przyszłych wiernych.

Topnieje liczba katolickich księży i zakonnic, bowiem coraz mniej jest powołań kapłańskich. Szczególnie dostrzegalne jest to na Zachodzie. W Europie, Stanach Zjednoczonych i Australii, gdzie – jak wyraził się niegdyś papież Benedykt XVI – tradycyjne wielkie Kościoły konają.

Co gorsza, nie tylko brakuje tam kandydatów do seminariów, ale coraz częściej już wyświęceni kapłani porzucają sutannę. – Odszedłem z zakonu, gdyż jest to archaiczna instytucja zorganizowana w stylu quasi-niewolnicznym. Przełożeni decydują tam o wszystkim. Tymczasem autonomia jednostki jest w dziesiejszym demokratycznym świecie znacznie większa niż jeszcze kilkaset lat temu – mówi w rozmowie z „Rz” były dominikanin Tadeusz Bartoś.

Według niego zhierarchizowany Kościół jest zupełnie nieprzystosowany do wymogów teraźniejszości. Wiele osób od stanu kapłańskiego mogą odstraszać nakładane na księży i zakonnice surowe zakazy. – Choćby sprawa celibatu. Każdy powinien osobiście decydować, czy chce żyć w czystości. Kościół powinien dać tym ludziom więcej swobody – podkreślił Bartoś.

Reklama
Reklama

Odmiennego zdania jest redaktor naczelny magazynu katolickiego „Christianitas” Paweł Milcarek. – Jest dokładnie odwrotnie. W tych klasztorach, które dużo wymagają od swoich członków i nie odchodzą od tradycji, nie ma kryzysu powołań. Z tym problemem borykają się właśnie te zakony, które zbyt „otworzyły się na świat” – tłumaczy „Rz”.

Podkreśla, że jeżeli zakony przestają się zajmować Bogiem, a koncentrują na przykład na działalności społecznej – co jest coraz bardziej powszechnym trendem po Soborze Watykańskim II – przestają być atrakcyjne dla młodych ludzi, którzy zostali obdarzeni prawdziwym powołaniem.

Liczba księży i zakonnic nie spada jednak drastycznie w całej Europie. Wyjątkiem jest Polska, gdzie nadal do seminariów duchownych i nowicjatów zgłaszają się tysiące chłopców i dziewcząt. – Jedna czwarta europejskich seminarzystów to Polacy. Obecnie w naszym kraju do stanu duchownego przygotowuje się aż 6025 mężczyzn – powiedział „Rz” biskup Wojciech Polak, delegat Komisji Episkopatu Polski ds. Powołań.

Dla porównania w posiadającej mniej więcej tyle samo mieszkańców katolickiej Hiszpanii liczba ta nie przekracza dwóch tysięcy. Jak wytłumaczyć ten fenomen? – W naszym kraju jest nadal bardzo dużo katolików, a co za tym idzie, dużo powołań. To część naszej tradycji – podkreślił biskup Polak. – Nas również jednak nie omijają negatywne trendy. Kiedyś do seminariów zgłaszało się jeszcze więcej ludzi .

Nadal jest jednak znacznie lepiej niż na Zachodzie. Dochodzi do tego, że polscy misjonarze zamiast do Afryki jadą do Francji czy Irlandii. – To prawda, między polskimi a zagranicznymi biskupami zawierane są specjalne umowy i nasi księża coraz częściej wyjeżdżają, żeby pomóc tamtejszym kościołom cierpiącym na brak kapłanów – powiedział biskup Polak.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora

Reklama
Reklama
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama