Reklama
Rozwiń
Reklama

Juszczenko rozwiąże Radę

Liderzy głównych sił politycznych nie doszli do porozumienia w sprawie powołania nowej koalicji rządzącej. Ukraińców czekają przedterminowe wybory

Aktualizacja: 09.10.2008 09:59 Publikacja: 09.10.2008 04:52

Orędzie Juszczenki transmitowały największe stacje telewizyjne

Orędzie Juszczenki transmitowały największe stacje telewizyjne

Foto: AP

Prezydent Ukrainy tłumaczył, że musiał podjąć decyzję o rozwiązaniu parlamentu, bo w ciągu 35 dni od rozpadu koalicji Naszej Ukrainy i Bloku Julii Tymoszenko deputowani nie stworzyli nowej większości. – W tej sytuacji powinien wypowiedzieć się naród – oświadczył Wiktor Juszczenko w specjalnym orędziu transmitowanym przez największe stacje telewizyjne. Po raz kolejny oskarżył premier Tymoszenko o próbę “demontażu Ukrainy” i stworzenie nieformalnego sojuszu z opozycyjną prorosyjską Partią Regionów i komunistami.

– Demokratyczna koalicja rozpadła się przez ambicje jednej osoby, jej żądzę władzy, w rezultacie zwycięstwa interesów osobistych nad narodowymi – mówił Juszczenko.

Jego otoczenie twierdzi, że skrócenie obecnej kadencji parlamentu było jedynym wyjściem z trudnej sytuacji. – W Radzie powstała potężna, nieformalna większość, poważnie zagrażająca interesom Ukrainy – mówi “Rz” Stepan Chmara, były dysydent i deputowany Naszej Ukrainy.

Ludzie Tymoszenko zagrozili prezydentowi poważnymi konsekwencjami. Zapowiedzieli złożenie skargi w Sądzie Konstytucyjnym. – Prezydent wykorzystał wszelkie instrumenty, by zdymisjonować Tymoszenko. Ale to się nie udało. I dlatego zdecydował się na radykalny krok – przekonuje w rozmowie z “Rz” Wołodymyr Połochało, politolog i deputowany Bloku Tymoszenko. Zwrócił uwagę, że w chwili emisji przemówienia Juszczenki nie było w kraju (gości z dwudniową wizytą we Włoszech). – To świadczy o braku szacunku do własnego narodu – podkreślił Połochało.

Zdaniem ekspertów kryzys polityczny jest spowodowany walką prezydenta i premiera o strefy wpływów, w tym w gospodarce. Chodzi także o próbę sił przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku. – Na przedterminowych wyborach może bardziej skorzystać Julia Tymoszenko. Najprawdopodobniej nadal będzie pełniła obowiązki premiera i będzie miała dostęp do możliwości, jakie daje władza. Poza tym wciąż ma wysokie poparcie społeczne – mówi “Rz” politolog Wiktor Nebożenko. Jego zdaniem rozwiązania 450-osobowej Rady Najwyższej można było uniknąć, gdyby Tymoszenko zgodziła się, aby szefem rządu został inny polityk.

Reklama
Reklama

Do rozpadu demokratycznej koalicji doszło na początku września, kiedy Blok Tymoszenko, Partia Regionów i komuniści poparli ustawę, która ogranicza kompetencję głowy państwa i upraszcza procedurę odsunięcia go od władzy.

Przywódca ukraiński po raz pierwszy rozwiązał parlament 2 kwietnia 2007 r. Oskarżył wówczas koalicję Partii Regionów, komunistów i socjalistów o przeciąganie na swoją stronę deputowanych opozycji, poprzez przekupstwo i szantaż.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama