Z Lancaster House wystarczy przejść kilkaset metrów przez park Świętego Jakuba, aby dotrzeć do budynków brytyjskiego parlamentu, gdzie za trzy tygodnie niemal na pewno zostanie odrzucone przytłaczającą większością porozumienie rozwodowe z Unią uruchamiając „twardy brexit”. Dlatego nieco surrealistycznie brzmiały tu zapewnienia polskiego premiera po zakończeniu międzyrządowych konsultacji z Brytyjczykami, że Theresa May „wynegocjowała najlepsze z możliwych warunków”, które „otwierają drogę do szybkiego ustalenia nowych zasad współpracy” między Unią i królestwem.