Moskwa nie wykluczyła wczoraj, że dojdzie do anulowania spotkania jej ministra spraw zagranicznych z szefami MSZ krajów sojuszu w ramach Rady NATO – Rosja. Powodów, dla których rozmowy miałyby zostać odwołane, nie podano.
Piątkowe spotkanie miało być pierwszym na tak wysokim szczeblu, odkąd NATO zamroziło posiedzenia rady w efekcie wojny rosyjsko-gruzińskiej. Sekretarz generalny Anders Fogh Rasmussen miał następnie złożyć w Moskwie wizytę w dniach 15 – 17 grudnia.
– Wciąż szukamy kompromisu – powiedział AFP anonimowy zachodni dyplomata, zaznaczając, że szansa na odbycie rozmów jeszcze istnieje. Na spotkaniu ministrowie mieli się zająć Afganistanem oraz mapą drogową, której celem jest bliższa współpraca NATO – Rosja. Wstępny projekt w tej sprawie sporządził Rasmussen. Według dyplomatów Rosjanie mają jednak do niego poważne zastrzeżenia i dlatego zagrozili zablokowaniem rozmów.
W ostatnich tygodniach doszło też do zadrażnień pomiędzy NATO i Rosją na tle rosyjskich manewrów, podczas których ćwiczono odpieranie ataku sił zachodnich oraz symulowano atak jądrowy na Polskę. W reakcji na ćwiczenia minister obrony Bogdan Klich powiedział, że NATO ma plany odparcia ewentualnej rosyjskiej agresji na Polskę.
Ambasador Federacji Rosyjskiej przy sojuszu Dmitrij Rogozin zażądał wtedy zorganizowania dla Rosjan briefingu poświęconego tym planom bądź zdementowania słów Klicha. Rosja zapowiedziała również wczoraj, że nie będzie blokować nowych sankcji przeciw Iranowi, jeżeli wspólnota międzynarodowa zdecyduje się na ich wprowadzenie.