Reklama
Rozwiń
Reklama

Junta rozpisuje wybory

Pierwsze od 20 lat wybory parlamentarne odbędą się 7 listopada – ogłosiła rządząca krajem junta wojskowa. Jednak z góry wiadomo, że nie będą one demokratyczne.

Aktualizacja: 14.08.2010 08:46 Publikacja: 13.08.2010 20:32

Junta rozpisuje wybory

Foto: AFP

Krótkie obwieszczenie, które nadano w państwowej telewizji i radiu, zakończyło miesiące spekulacji, czy wybory w Birmie w ogóle się odbędą i kiedy. Państwowa Komisja Wyborcza wezwała w nim partie polityczne do przedstawienia swoich kandydatów, ale tylko między 16 a 30 sierpnia. Do ubiegłego tygodnia chęć udziału w wyborach zadeklarowało 40 ugrupowań.

Według analityków jest szansa, że pierwszy raz od pół wieku w Birmie powstanie cywilny rząd. Tylko jeszcze nie tym razem. – Te wybory będą punktem zwrotnym, ale zmiany będą następować ewolucyjnie – uważają eksperci. Wiadomo na przykład, że co najmniej siedem ugrupowań jest powiązanych z juntą wojskową. Jeśli dostaną się do rządu, mogą zachować kontrolę nad czołowymi ministerstwami.

Wybory, które miały dać nadzieję na zaprowadzenie w Birmie demokracji, już są krytykowane za granicą. USA, Wielka Brytania i szereg organizacji praw człowieka coraz głośniej biją na alarm, że głosowanie będzie niesprawiedliwe i z demokracją niewiele będzie miało wspólnego. Junta nie chce się bowiem zgodzić na wypuszczenie z więzień tysięcy opozycjonistów, w tym najsłynniejszej Birmanki świata – laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi.

W 1990 roku to partia Aung San Suu Kyi – córki birmańskiego bohatera w walce o niepodległość – wygrała wybory. Jednak z jej zwycięstwem nie pogodzili się wojskowi. Od tamtej pory przywódczyni opozycji spędziła w areszcie, głównie domowym, w sumie 15 lat. Ostatnią karę sąd nałożył na nią w maju tego roku.

Jej ugrupowanie – Narodowa Liga na rzecz Demokracji – już zapowiedziało, że zbojkotuje wybory. Inne partie oskarżają juntę o szpiegowanie i zastraszanie ich członków. Jeszcze inne pokazują, jak bardzo wojskowi zniszczyli kraj.

Reklama
Reklama

Gdy w 1948 roku, po 120 latach panowania Brytyjczyków, Birma uzyskała niepodległość, była czołowym eksporterem ryżu na świecie. Jednak z powodu represji wobec opozycji Zachód nałożył na nią sankcje i nie zniesie ich, dopóki junta nie wypuści więźniów politycznych.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1448
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama