Tarrant, określający się sam mianem białego supremacjonisty, transmitował swój atak na Facebooku.
Trzy inne osoby, które aresztowano po ataku, jak się okazało nie mają prawdopodobnie żadnego związku ze sprawą - poinformował komisarz policji Mike Bush.
Po zamachu w Christchurch w szpitalach nadal przebywają 34 osoby - niektóre są ciężko ranne. O życie walczy m.in. 4-latka, która jest w stanie krytycznym.
Komisarz Bush podkreślił, że Tarrant jest jedyną osobą, która usłyszała zarzuty w związku ze strzelaniną. - Został zatrzymany, ponieważ uznaliśmy go za bezpośrednie zagrożenie, nasi funkcjonariusze działali z wielką odwagą i musieli użyć siły. Narazili swoje zdrowie, aby zatrzymać dalszy atak. I uważam, że zatrzymali dalsze ataki - mówił.
Tarrant stanie przed sądem ponownie 5 kwietnia. Na razie usłyszał jeden zarzut zabójstwa.
Do zamachu na meczety doszło w piątek, ok. 13:40 czasu lokalnego. Napastnik podjechał do meczetu Al Noor, zaparkował w jego pobliżu, po czym wszedł do świątyni i otworzył ogień. Tarrant strzelał do zgromadzonych w meczecie przez ok. pięć minut. Następnie wrócił do samochodu i pojechał do drugiego meczetu, oddalonego ok. 5 km od miejsca pierwszego ataku. Tam również otworzył ogień do wiernych.
Pozwolenie na posiadanie broni Tarrant miał od listopada 2017 roku.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...