Reklama

Zamach w Christchurch: Nie było szansy go powstrzymać

Terrorysta chciał zabić jak najwięcej muzułmanów. Liczył na sławę. Częściowo się udało.
W niedzielę mieszkańcy Christchurch wspominali ofiary zamachu terrorystycznego, a niektórzy próbowal

W niedzielę mieszkańcy Christchurch wspominali ofiary zamachu terrorystycznego, a niektórzy próbowali się czegoś dowiedzieć o zaginionych. Nie wszyscy zabici zostali bowiem zidentyfikowani

Foto: AFP, David Moir

Uzbrojony po zęby zamachowiec zaczął mordować w piątek o 13.40 w meczecie An-Nur w centrum trzeciego pod względem liczby ludności nowozelandzkiego miasta Christchurch, wkroczył głównym wejściem do świątyni, gdzie zebrali się na modły muzułmanie – od małych dzieci po staruszków.

Potem pojechał do oddalonego o 5 km meczetu Linwood i zabijał dalej.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama