To czwarty wariant, który WHO uznaje za wariant o charakterze alertowym w skali całego globu, wymagający pogłębionej analizy. Wcześniej Światowa Organizacja Zdrowia uznała za takie warianty SARS-CoV-2 brytyjski, południowoafrykański i brazylijski.

Czytaj także:
Norwescy eksperci odradzają szczepienia preparatami firm AstraZeneca i Johnson&Johnson

- Klasyfikujemy wariant indyjski jako wariant alarmowy - oświadczyła Maria Van Kerkhove, kierownik techniczny ds. COVID-19 w WHO. - Pewne informacje sugerują, że wariant B.1.617 jest bardziej zaraźliwy - dodała.

WHO przekazało, że dominująca odmiana indyjskiego wariantu koronawirusa została po raz pierwszy zidentyfikowana w Indiach w grudniu 2020 r., a poprzednia wersja - w październiku.

Wariant indyjski rozprzestrzenił się już do innych państw. W związku z wariantem władze części krajów wprowadziły ograniczenia w ruchu z Indiami.

Van Kerkhove powiedziała, że dodatkowe informacje na temat wariantu indyjskiego będą znane we wtorek.

- Choć wstępne badania mówią o zwiększonej zakazności, musimy mieć znacznie więcej informacji o tym wariancie - dodała.

Czytaj także:
Za szczepionki Pfizera UE zapłaci więcej niż do tej pory

Soumya Swaminathan ze Światowej Organizacji Zdrowia powiedziała, że w Indiach trwają badania dotyczące transmisji B.1.617, przebiegu wywoływanej przez wirusa choroby oraz odpowiedzi układów odpornościowych osób, które zostały zaszczepione przeciw COVID-19.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

- Obecnie wiemy, że szczepionki działają, diagnostyka działa, metody leczenia stosowane w przypadku pozostałych wariantów działają, dlatego nie ma potrzeby niczego tu zmieniać - stwierdziła.