W stolicy Ukrainy wielbiciele kotów mogą wynająć zwierzaka na godziny. W pakiecie otrzymują kota, kubek kakao, ciepły kocyk i płytę z lekką muzyką - poinformował portal Segodnya.ua.

- Zwierzęta i rekwizyty są wynajmowane przez cały dzień, zgłoszenia rejestruje się na stronie internetowej - mówi twórca usługi, tajemniczy Siergiej. Zastrzega jednak, że jeśli dla klienta kilka godzin z kotem okaże się zbyt krótkim czasem, może zwierzaka, który pochodzi z miejscowego schroniska dla bezdomnych zwierząt, adoptować na stałe.

Kijowski biznesmen nie jest pierwszym w bloku dawnych krajów Związku Radzieckiego, który wpadł na ten pomysł. Zimą tego roku w Krasnojarsku na wschodniej Syberii ruszyła podobna usługa.

W Petersburgu od 2011 roku ludzie, którzy kupili nowe mieszkania, mogą wypożyczyć kota, by jako pierwszy przekroczył próg. Według miejskiej legendy ma to pozyskać życzliwość domowych duchów.

W Kijowie  nie tylko kota można wypożyczyć na godziny. W zeszłym miesiącu portal Segodnya.ua poinformował, że mieszkańcy stolicy w przypływie chęci na zwierzenia mogą zapewnić sobie towarzystwo chwilowego przyjaciela, który ich cierpliwie wysłucha, kompana do kieliszka, który przez określoną liczbę godzin dotrzyma im towarzystwa, likwidując w ten sposób konieczność picia do lustra, albo striptizera, przebranego na przykład za Miss Piggy.

To nie koniec. Zatwardziali kawalerowie na kilka godzin mogą sobie wynająć nawet... żonę. W cenę nie jest wliczony seks, ale taka żona i ugotuje, i posprząta.