Qassim al-Rimi, dowódca al Kaidy na Półwyspie Arabskim, dokonał niezwykle rzadkiego w przypadku tej terrorystycznej organizacji aktu przeprosin. W opublikowanym filmie wideo przyznał, że bojownicy byli ostrzegani, by nie wchodzić do szpitala na terenie kompleksu ani do miejsc modlitw.
- Potwierdzamy nasz błąd i poczuwamy się do winy - oświadczył al-Rimi i przyznał, że część jego ludzi zignorowała rozkazy.
- Przepraszamy i składamy wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Przyjmujemy na siebie pełną odpowiedzialność za to, co wydarzyło się na terenie szpitala i zamierzamy wypłacić rodzinom Blood Money (odszkodowanie) - powiedział al-Rimi. Potępił też ludzi, którzy dokonali tego czynu i zapowiedział, że zostaną wobec nich wyciągnięte konsekwencje.
Mimo przeprosin Qassim al-Rimi zapewnił, że dżihad bezwzględnie będzie kontynuowany.
USA Today twierdzi, że autentyczność filmu, z angielskimi napisami, nie została jeszcze potwierdzona.
Analitycy twierdzą, że to jemeńska telewizja niejako sprowokowała te przeprosiny, publikując materiał filmowy pokazujący przebieg ataku na szpital i okrucieństwo napastników. Początkowo przywódcy terrorystów próbowali bagatelizować ten fakt, ale film wzbudził takie oburzenie wśród Jemeńczyków, że postanowili w zakłopotaniu przeprosić za ten czyn.
W zamachu w Saanie zginęły 52 osoby, 167 zostało rannych.
Al Kaida nasiliła ataki w Jemenie w ciągu ostatnich kilku lat. We wrześniu skoordynowany zamach na bazy i placówki wojskowe spowodował śmierć 40 osób.
Atak na szpital wojskowy w Saanie