Najnowsze wytyczne CDC wskazują, że w szkołach na terenie USA do końca roku szkolnego 2020-2021 należy nosić maski.

Abbott oświadczył, że Teksas robi postępy w walce z COVID-10 dzięki szczepieniom, terapiom z użyciem przeciwciał i dobrowolnemu zachowaniu reżimu sanitarnego, co sprawia, że obowiązek noszenia masek nie jest dłużej potrzebny.

- Możemy nadal hamować COVID-19 broniąc jednocześnie wolności Teksańczyków w kwestii tego czy chcą nosić maski, czy nie - stwierdził.

W Teksasie obowiązek noszenia masek na terenie stanu zniesiono 10 tygodni temu. Władze stanowe pozwały władze Austin, stolicy stanu, za to, że na terenie miasta nie zastosowano się do rozporządzenia w tym zakresie.

Rozporządzenie wydane przez Abbotta zakazuje także jakimkolwiek organom władzy w stanie utrzymywanie nakazu noszenia masek - zakaz ten wejdzie w życie w piątek. Wcześniej podobne rozporządzenie wydał gubernator Florydy, Ron DeSantis.

Począwszy od piątku lokalne władze i lokalni urzędnicy próbujący nałożyć nakaz noszenia masek lub inne obostrzenia niezgodne z rozporządzeniem gubernatora, będą zagrożeni grzywnami w wysokości do tysiąca dolarów.

Szkoły mają więcej czasu na dostosowanie się do zmian, ale po 4 czerwca "żaden uczeń, nauczyciel lub rodzic czy inny pracownik szkoły lub odwiedzający ją nie może być zmuszany do zakładania maski" - ogłosił Abbott.

Średnia dobowa liczba zakażeń wykrywanych w Teksasie z ostatnich siedmiu dni wynosi obecnie 2 tysiące, podczas gdy w styczniu i lutym była około dziesięciokrotnie większa. W ostatnim czasie władze informowały o dobie bez zgonu chorego na COVID-19.