Ukraiński premier zapytany o szanse reform przyznał, że to ostatnia szansa dla Ukrainy. - Musimy ją wykorzystać. Do przeprowadzenia reform potrzebny jest jednak nowy parlament i nowy rząd - powiedział w Kijowie Arsenij Jaceniuk.

- Jak dotąd w reformowaniu kraju ponieśliśmy wiele porażek. Nie udało się zlikwidować korupcji, mamy przekupnych sędziów, nieefektywnych prokuratorów, postsowiecką milicję. Musimy to zmieni - powiedział Arsenij Jaceniuk podczas konferencji Yalta European Strategy, która w tym roku, w związku z aneksją Krymu przez Rosjan odbywa się w Kijowie.

Premier Ukrainy zapytany o ocenę działań Europy przyznał, że Europa zrobiła wiele.

- Putinowi nie udało się ani podzielić Europy, ani skłócić jej z Ameryką. Sankcje działają. Muszą być na tyle mocne i konsekwentne, żeby zmusić Putina, by siadł do stołu do prawdziwych negocjacji - przyznał Jaceniuk.

W sprawie wojny z Rosją premier Ukrainy zaznaczył, że "najważniejszy jest pokój".

- Nie uruchomimy gospodarki, nie ściągniemy inwestorów bez pokoju na Ukrainie. Jednak się nie poddamy. W dzisiejszych okolicznościach jedynym mechanizmem, który może zagwarantować bezpieczeństwo Ukrainy jest NATO - powiedział Jaceniuk. - Mam świadomość, że Zachód nie jest dziś gotowy na przyjecie Ukrainy, ale jak powiada Biblia "pukajcie, a będzie wam otworzone". Więc pukamy - dodał.