Reklama

Donbas: Słowiańsk w rękach Kijowa, ale z rosyjskimi sympatiami

Przez trzy miesiące był to bastion separatystów. Po odbiciu przez Ukraińców sympatie prorosyjskie nie zniknęły. Dowiodły tego wyniki wyborów.
Donbas: Słowiańsk w rękach Kijowa, ale z rosyjskimi sympatiami

Foto: NurPhoto

Prawie wszystko wydaje się tu niepewne i tymczasowe. Na drogach dojazdowych do Słowiańska stoją barykady, wśród których slalomem poruszają się samochody, głównie stare wazy, uazy, mazy i kamazy. Kontrolowane kilkakrotnie – przez żołnierzy, policjantów i ochotników z gwardii narodowej. Teraz, w wietrzny chłodny dzień, trudno ich odróżnić, bo ostatnia warstwa umundurowania, kurtka, jest we wszystkich służbach podobna.

Na przedmieściach, gdzie kilka miesięcy temu toczyły się najcięższe walki między oddziałami separatystów a wojskami ukraińskimi, widać efekty wojny propagandowej. Na murach ostały się napisy, które zachwalają samozwańczą Doniecką Republikę Ludową i wyrażają sprzeciw wobec przynależności tych terenów do Ukrainy. Wielki napis „Słowiańsk" przy wjeździe do miasta jest teraz pomalowany w narodowe barwy ukraińskie. Podobnie jak prawie wszystkie przydrożne słupy w samym mieście – na wysokości głowy przechodnia mają niebiesko-żółty szlaczek. W takich barwach jest też szal zarzucony na szyję Lenina, którego pomnik wciąż dumnie stoi przed gmachem władz miejskich. Na cokole zaś ktoś wydrapał napis: „Separatyzm nie przejdzie".

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama