Aresztowania to wynik oddzielnego śledztwa prowadzonego przeciwko dwóm marines aresztowanym w lipcu w związku z zarzutami dotyczącymi przemytu ludzi postawionymi im przez prokuratora federalnego.

Kaprale Byron Darnell Law II i David Javier Salazar-Quintero stacjonowali w bazie Camp Pendleton, w tej samej, w której służyło 16 zatrzymanych obecnie marines.

Rzecznik bazy, porucznik Cameron Edinburgh wyjaśnia, że "informacje zdobyte w czasie poprzednich śledztw doprowadziły do kolejnych aresztowań".

Wszyscy aresztowani marines byli żołnierzami 1. Dywizji Piechoty Morskiej. Żaden z zatrzymanych nie pełnił służby na granicy z Meksykiem, gdzie armia USA wspiera straż graniczną w związku z zaostrzeniem polityki imigracyjnej przez administrację Donalda Trumpa.

Ze słów Edinburgha wynika, że aresztowani marines są podejrzani o udział w przemycaniu nielegalnych imigrantów do USA z Meksyku, a także niesprecyzowane "przestępstwa narkotykowe".

Dwaj marines aresztowani 3 lipca pod zarzutem przerzucania nielegalnych imigrantów do USA dla zysku, zostali aresztowani przez amerykańską straż graniczną kilka kilometrów od granicy.

Salazar i Law mieli podjąć trzech nielegalnych imigrantów z Meksyku niedaleko granicy. Za przemycenie ich do USA Meksykanie mieli zapłacić żołnierzom 8 tysięcy dolarów.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów