Putin nie pojawił się publicznie od ośmiu dni. Media spekulują, że powodem mogą być narodziny najmłodszego potomka prezydenta i Aliny Kabajewej, który przyszedł na świat w szwajcarskim Lugano.
Pojawiły się też podejrzenia poważnej choroby prezydenta. Media prześcigały się w spekulowaniu, że Putin: nie żyje, jest ciężko chory, jest aresztowany lub przypuszczenia, że jego nieobecność jest spowodowana zabiegiem z zakresu chirurgii plastycznej.
Rzecznik prezydenta zapewniał, że zdrowie głowy państwa jest w najlepszym porządku, a Putin przebywa w swojej wiejskiej posiadłości.
Dziś oficjalna strona prezydenta Rosji opublikowała zdjęcia z jego spotkania z prezesem Sądu Najwyższego, Wiaczesławem Lebiediewem, do którego miało dojść właśnie w wiejskiej rezydencji Putina. W sieci pojawiło się również nagranie z tego spotkania. Migawki z niego zaprezentowała też rosyjska telewizja twierdząc, że doszło do niego właśnie dzisiaj.
Opublikowane przez Kreml zdjęcia nie uśpiły czujności światowych mediów. Według nich, dowodem na formę Putina będzie jego obecność podczas zapowiadanego przez Kreml na poniedziałek spotkaniu z prezydentem Kirgistanu Ałmazbekiem Atambajewem.
W ciągu ostatnich kilku lat już parokrotnie dochodziło do takich krótkich "zniknięć" Putina. Światowe media spekulowały wówczas, że rosyjski prezydent cierpi na raka trzustki lub raka rdzenia kręgowego oraz że pozostało mu kilka miesięcy życia.