Alarm wszczęto po tym, jak dym ze stacji metra był widoczny na chodniku na Kingsway - jednej z głównych ulic w centrum Londynu. Zdjęcia z zadymionej stacji pokazał na swoim profilu portal huffingtonpost.co.uk

-Electrical fire still raging -LSE and local offices evacuated -Gas main now ruptured http://t.co/hWgVTIVSRs pic.twitter.com/vXBrizYNj5

Na miejsce pożaru przyjechało sześć zastępów londyńskiej straży pożarnej. Strażacy poinformowali też o problemach z zasilaniem w metrze.

Z budynków usytuowanych w rejonie pożaru ewakuowano blisko 2 tysiące osób.

Policja zamknęła całą ulicę Kingsway. Funkcjonariusze przestrzegają mieszkańców miasta, by nie pojawiali się w jej pobliżu.

Pożar wybuchł niedługo po 12.30 miejscowego czasu. Służby jednak nie opanowały go całkowicie. Czekają na odpowiednie służby, by wyłączyły zasilanie. - Cały czas jest pożar. Na dole znajduje się mnóstwo kabli - mówi rzecznik londyńskiej straży pożarnej w rozmowie z telegraph.co.uk. Dodał, że nie uda się skutecznie walczyć z pożarem dopóki nie uda się rozwiązać problemu zasilania.