Reklama
Rozwiń
Reklama

Co wolno Francji ?

Paryż sonduje możliwość sprzedania okrętów „Mistral” do Chin. Rosja twierdzi że nie może tego robić bez jej zgody, ponieważ rufy okrętów należą do niej.

Aktualizacja: 15.05.2015 15:19 Publikacja: 15.05.2015 14:46

Jeden z Mistrali we fracuskiej bazie wojennej w Breście (fot.Yannick Le Bris)

Jeden z Mistrali we fracuskiej bazie wojennej w Breście (fot.Yannick Le Bris)

Foto: Wikimedia Commons

Biuro prasowe chińskiej floty wojennej poinformowało, że wkrótce do Szanghaju przypłyną z wizytą dwa francuskie okręty. Jeden z nich to fregata „Acoint", ale drugi – okręt desantowy typu „Mistral".

„Francja może sprzedać (dwa okręty typu „Mistral") innym potencjalnym kupcom: Brazylii, Kanadzie, Egiptowi czy Indii. Obecnie wiadomo, że jednym z głównych potencjalnych kupców są Chiny" - napisała o wizycie francuskich okrętów chińska gazeta „Want China Times".

Francja przekazała już Rosji projekt porozumienia na temat zerwania kontraktu o budowie okrętów. W sumie rosyjska flota miała otrzymać cztery „Mistrale", z czego dwa już zbudowano i częściowo wyposażono. Wśród wielu paragrafów dokumentu jest zastrzeżenie, że budująca okręty francuska firma DCNS zwróci Rosji pieniądze, ale dopiero wtedy, gdy ta „przekaże pisemną zgodę na sprzedaż dowolnej stronie trzeciej bez jakichkolwiek wstępnych warunków".

Nim dokument dotarł do Rosji wicepremier odpowiedzialny za przemysł zbrojeniowy Dmitrij Rogozin powiedział, że z okrętami nie wolno nic zrobić bez zgody Rosji. „Części rufowe są nasze, mamy na nie certyfikat końcowego użytkownika" - powiedział.

„Nasze ministerstwo obrony ma te certyfikaty i bez naszej zgody jakikolwiek reeksport jest niemożliwy" - zapewnił w gazecie „Kommiersant" jeden z urzędników rosyjskiego „Rosoboroneksportu". A na początek Moskwa będzie domagała się zwrotu pieniędzy nim wyda jakąkolwiek zgodę.

Reklama
Reklama

„Okręty są w pełni zrusyfikowane, począwszy od tabliczek a skończywszy na kablach elektrycznych. Pojęcia nie mam, jak oni (Francuzi) mogą je wykorzystać" - mówił Rogozin.

Dla ekspertów z kolei nie jest jasne, w jaki sposób Moskwa zamierza się sprzeciwiać ewentualnej sprzedaży okrętów Chinom, które oficjalnie przedstawiane są jako jej najważniejszy sojusznik. Tym bardziej, że Rosja sama obecnie prosi Chiny o zwiększenie finansowania kilku wspólnych projektów, m.in. gazociągu „Siła Syberii". Na Morzu Śródziemnym właśnie rozpoczęły się pierwsze w historii wspólne manewry rosyjsko-chińskie. Kolejne odbędą się na Morzu Wschodniochińskim

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama