Służby specjalne uwolniły wszystkich zakładników, wiadomo, że jeden z napastników został zabity. Nieznany jest los pozostałych.
Okoliczności zdarzenia nie były jasne. Według niektórych mediów doszło do napadu na bank, a wśród przetrzymywanych miał być dyrektor placówki i jego rodzina. Inne media twierdziły, że przestępcy włamali się do prywatnego domu i przetrzymywali tam rodzinę, którą chcieli okraść. Doszło do strzelaniny.
Świadkowie informowali, że jest wiele osób z ranami postrzałowymi. Informacje te zostały zdementowane.
Jak relacjonowały służby, budynek, w którym przetrzymywani byli zakładnicy został otoczony, na miejsce zostały wysłane specjalne oddziały antyterrorystyczne. Z napastnikami prowadzono negocjacje.
Reuters wcześniej zaznaczał, że nie wiadomo, czy sytuacja ta ma związek z zamachami terrorystycznymi przeprowadzonymi 13 listopada w Paryżu i wprowadzonym potem stanem wyjątkowym.
Miejscowa prokuratura twierdzi, że incydent ma charakter rabunkowy, nie terrorystyczny.