"Nere Zürcher Zeitung" podaje, że od początku 2016 roku 3385 uchodźców próbowało dostać się do Niemiec przez Szwajcarię. W reakcji na to niemieckie władze wysłały 90 dodatkowych strażników granicznych i 40 wspierających ich funkcjonariuszy policji na granicę - poinformował szwajcarski minister finansów Ueli Maurer.

MSW w Berlinie potwierdza, że liczba uchodźców napływających z terytorium Szwajcarii do Niemiec zwiększyła się - nie przekracza jednak 50 osób dziennie.

Powodem zwiększenia nielegalnych prób przekroczenia granicy z Niemcami może być przeniesienie części uchodźców z zatłoczonych ośrodków przy granicy z Włochami do ośrodków przy granicy z Niemcami. Część przeniesionych uchodźców podejmuje następnie próbę nielegalnego dostania się do Niemiec.

Rzecznik niemieckiego MSW informuje, że Niemcy stosują na granicy ze Szwajcarią podobne środki bezpieczeństwa co na granicy z Austrią, na której przywrócono kontrole graniczne w związku z napływem uchodźców.

Od początku 2016 roku do końca czerwca policja niemiecka zatrzymała na granicach 13324 nielegalnych imigrantów. To znacznie więcej niż w 2015 roku - wówczas przez 12 miesięcy Niemcy zawrócili z granicy niecałe 9 tysięcy osób.

Członkowie niemieckiej Lewicy oceniają, że zwiększenie liczby imigrantów, którzy nie są wpuszczani do Niemiec to zachowanie nieodpowiedzialne. "Niehumanitarna praktyka deportacji jest coraz częściej stosowana w Niemczech" - powiedziała Ulla Jelpke, posłanka Lewicy.

Uchodźców na granicy zatrzymuje też Szwajcaria, która przyjmuje tylko osoby składające wnioski o azyl w tym kraju. Szwajcaria nie chce stać się bowiem krajem tranzytowym dla zmierzających do Niemiec imigrantów.