W rozmowie z "Bildem" de Maiziere oszacował, że w Niemczech znajduje się obecnie co najmniej 520 "potencjalnych zamachowców". Dodał, że policja ma również informacje o kolejnych 360 osobach, które utrzymują bliskie kontakty z islamistami.

- Zagrażają nam obecnie zarówno działający samodzielnie terroryści, jak i członkowie grup uderzeniowych - podkreślił de Maiziere.

Dodał, że owe grupy uderzeniowe przygotowują ataki podobne do tych, jakie miały miejsce w listopadzie 2015 roku w Paryżu. - Ale znacznie trudniej wykryć "samotnego wilka". Niestety zagrażają nam również tacy terroryści - podkreślił.

Szef MSW Niemiec zapewnił, że władze robią wszystko, by monitorować działania "potencjalnych terrorystów".

Dodał, że w tym roku wielu islamistów udało się aresztować. Mimo to, jak zaznaczył, "władze są przekonane, że w kraju wciąż są osoby, które mogą działać jako 'samotne wilki'".

W lipcu w Niemczech doszło do dwóch ataków terrorystycznych - w pociągu niedaleko Wuerzburga sympatyk Daesh zaatakował pasażerów pociągu siekierą, z kolei w Ansbach doszło do detonacji ładunku wybuchowego przed wejściem na teren festiwalu muzycznego.