Wyniki badania – jak zauważają jego autorzy – dowodzą, że terapia analogami inkretyn (grupa leków, z których korzysta się w leczeniu cukrzycy typu 2, należy do niej m.in. Ozempic) powinna być prowadzona pod profesjonalną opieką dietetyczną.

Polscy naukowcy zbadali, jak dużo jedzą osoby stosujące popularne leki wspomagające odchudzanie

Badanie przeprowadziło czterech polskich naukowców: Sebastian Korus (Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie), Danuta Cembrowska-Lech (Uniwersytet Szczeciński), Karolina Kłoda (Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej i Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości) i Ewa Stachowska (Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie). Wyniki badania opublikowano 11 kwietnia w czasopiśmie naukowym „Journal of Translational Medicine”. O odkryciach naukowców poinformowano w komunikacie zamieszczonym 16 kwietnia na stronie internetowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Uczestnicy badania zrekrutowani zostali online, z grup wsparcia w mediach społecznościowych, w okresie od kwietnia 2024 r. do lutego 2025 r. Naukowcy wybrali 387 dorosłych stosujących raz w tygodniu analogi GLP-1 (przykładem jest Ozempic) lub podwójnych agonistów GIP/GLP-1 i przeanalizowali ich nawyki żywieniowe.

Każdy uczestnik badania wypełnił 48-godzinny dziennik żywieniowy, który obejmował jeden dzień powszedni i jeden dzień weekendowy. Ilość uzyskanej z jedzenia energii oraz składników odżywczych obliczono na podstawie norm Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Czytaj więcej

Efekt jojo po lekach na odchudzanie? Naukowcy dostrzegli jedną ważną prawidłowość

Osoby przyjmujące popularne leki wspomagające odchudzanie jedzą za mało

Na podstawie analizy zebranych danych naukowcy stwierdzili, że dieta uczestników badania była niskokaloryczna i uboga w wartościowe składniki odżywcze. Badani spożywali przeciętnie 753 kcal na dobę, w tym: 33,4 g białka, 26,5 g tłuszczu, 96,4 g węglowodanów i 7,2 g błonnika (znacznie poniżej zalecanych 25–30 g). W przypadku białka przeciętne spożycie u ponad 90 proc. badanych było poniżej minimalnych zaleceń.  

Czytaj więcej

„Naturalny Ozempic”. Naukowcy znaleźli sposób na otyłość bez efektów ubocznych

Ponadto naukowcy stwierdzili, że uczestnicy badania spożywali w dzień powszedni średnio o 170 kcal więcej niż w weekend, przy wyższym spożyciu tłuszczu i sodu.

„Dorośli otrzymujący farmakoterapię GLP-1 wykazują niedobór białka i niezbędnych mikroskładników odżywczych, a także nadmierne spożycie tłuszczów i sodu w dni powszednie. Terapia inkretynowa powinna być prowadzona w ramach rutynowej edukacji dietetycznej, kładącej nacisk na odpowiednią podaż białka i mikroskładników odżywczych, aby zapobiegać niedoborom żywieniowym, sarkopenii i optymalizować efekty odchudzania” – zaznaczyli naukowcy we wnioskach z badania.

– Konkluzja płynąca z badań jest taka że leki z grupy GLP-1 i GIP/GLP-1 są skuteczne w redukcji masy ciała, ale działają poprzez silne hamowanie apetytu – pacjenci po prostu jedzą znacznie mniej. Problemem jest to, że wraz z ograniczeniem ilości jedzenia drastycznie spada podaż kluczowych składników odżywczych: białka, witamin i minerałów. To prosta droga do sarkopenii, osłabienia odporności i niedoborów mikroelementowych – powiedziała prof. Ewa Stachowska, kierownik Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki PUM, cytowana w komunikacie tej uczelni.