Wyrok jest łagodniejszy niż ten, którego domagał się prokurator. Oskarżyciel domagał się pięciu miesięcy więzienia i bezwarunkowej deportacji.

25-latek, były rzecznik organizacji "Wezwani przez islam", po zamachu na "Charlie Hebdo" napisał na Facebooku po arabsku, że "Allahowi należy się wdzięczność za te zabójstwa".

W sądzie mężczyzna bronił się twierdząc, że jego wpis był jedynie wyrazem jego wiary. - Chwaliłem Allaha, robię to każdego dnia - przekonywał. 

Sąd uznał jednak, że wpis Irakijczyka był naruszeniem artykułu 136 duńskiego Kodeksu karnego, który zakazuje "publicznego chwalenia" działań podlegających karze na moce przepisów antyterrorystycznych.

Prawnik oskarżonego odpierał zarzuty twierdząc, że profil 25-latka na Facebooku zawiera prywatbne wpisy, widoczne jedynie dla ok. 50 znajomych Irakijczyka. Dodał, że wpis został usunięty, po tym jak jeden ze znajomych zasugerował 25-latkowi, że jego słowa mogą być źle zrozumiane.

Adwokat zapowiedział też złożenie wniosku o apelację.