"Wymuszona przez Białoruś pod fałszywym pretekstem zmiana trasy komercyjnego lotu linii Ryanair, odbywającego podróż pomiędzy dwoma państwami członkowskimi Unii Europejskiej, a następnie wyprowadzenie i aresztowanie Ramana Pratasiewicza, białoruskiego dziennikarza, stanowią bezpośrednią obrazę norm międzynarodowych" - przekazała Jen Psaki w opublikowanym na stronie Białego Domu oświadczeniu.

Rzeczniczka dodała, że do zdarzenia doszło "w czasie narastającej fali represji reżimu Łukaszenki wobec dążeń narodu białoruskiego do demokracji i praw człowieka".

W odpowiedzi Stany Zjednoczone przyłączyły się do publicznego potępienia wydarzeń na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO), Grupy G7 oraz NATO.

"Będziemy kontynuować nasze wysiłki w tych organach, aby podjąć działania przeciwko reżimowi Łukaszenki za jego pogwałcenie norm międzynarodowych oraz podważanie demokracji i praw człowieka" - zapowiedziała Psaki.

Departament Stanu wydał ostrzeżenie dla obywateli USA, aby nie podróżowali na Białoruś. Amerykański przewoźnicy mają zachować szczególną ostrożność przy rozważaniu lotów w białoruskiej przestrzeni powietrznej.

3 czerwca zostaną nałożone sankcje na dziewięć białoruskich przedsiębiorstw państwowych, którym wcześniej Departament Skarbu udzielił zwolnienia. Dodatkowo w porozumieniu z UE i innymi sojusznikami opracowano listę kluczowych członków reżimu Łukaszenki. Również zostaną objęci sankcjami. 

"Departament Skarbu opracuje do wglądu prezydenta nowe rozporządzenie wykonawcze, które zapewni Stanom Zjednoczonym zwiększone uprawnienia do nakładania sankcji na elementy reżimu Łukaszenki, jego sieć wsparcia oraz tych, którzy wspierają korupcję, łamanie praw człowieka i ataki na demokrację" - zapowiedziano.

"Wzywamy Łukaszenkę, aby zezwolił na wiarygodne, międzynarodowe śledztwo w sprawie wydarzeń z 23 maja, natychmiast uwolnił wszystkich więźniów politycznych i rozpoczął  prawdziwy dialog z liderami opozycji demokratycznej i grupami społeczeństwa obywatelskiego, który prowadzi do przeprowadzenia wolnych i uczciwych wyborów prezydenckich pod auspicjami i monitoringiem OBWE" - przekazała Psaki.