King podkreślił, że nawet "niewielka liczba bojowników", którzy dotrą z Iraku na terytorium UE, może być poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, na które Unia musi być przygotowana.
W Mosulu, który jest obecnie obiektem ofensywy irackiej armii i sił kurdyjskich, przebywa ok. 5 tysięcy bojowników Daesh. Siły irackie stacjonują obecnie ok. 40 km na południe od miasta. Z kolei Kurdowie znajdują się 30 km na wschód od Mosulu. W mieście może znajdować się nawet ok. miliona mieszkańców.
King w rozmowie z "Die Welt" przyznał, że ryzyko związane z przybyciem do Europy dżihadystów z Mosulu, jest dziś "bardzo poważne". Szacuje on, że w strefie działań wojennych znajduje się obecnie ok. 2500 bojowników, którzy przybyli do Syrii i Iraku z krajów UE.
Komisarz nie spodziewa się jednak masowego exodusu bojowników Daesh do Europy.
- W przeszłości (po utracie terytorium przez Daesh - red.) tylko niewielu bojowników decydowało się na wyjazd - podkreśla.
King zaznacza jednak, że nie oznacza to, iż bagatelizuje zagrożenie. - Nawet niewielka liczba bojowników Daesh w Europie jest groźna - tłumaczy.