– To jest na pewno przełom, ale jaką dokładnie strategię przyjmie nowy amerykański przywódca wobec Pekinu, jeszcze nie wiemy – mówi „Rz" sir David Warren, do 2012 ambasador Wielkiej Brytanii w Japonii.
„Washington Post" ujawnił w poniedziałek, że ekipa Trumpa od wielu miesięcy przygotowywała rozmowę z prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen. Decyzja miała zapaść, jeszcze zanim miliarder otrzymał nominację Partii Republikańskiej w wyborach. Na takie rozstrzygnięcie naciskała grupa doradców Trumpa opowiadających się za przyjęciem twardej linii wobec Chińczyków, w tym szef jego gabinetu Reince Priebus.