- Nasze zespoły ciężko pracują - powiedział Barnier w Luksemburgu, gdzie przebywa również brytyjski minister ds. brexitu Stephen Barclay.

- Praca była intensywna w weekend i wczoraj - dodał.

- Ponieważ nawet jeśli porozumienie będzie trudne - coraz trudniejsze, mówiąc szczerze - wciąż jest możliwe w tym tygodniu - zapewnił Barclay.

Minister zaznaczył, że porozumienie musi spełniać oczekiwania zarówno całej UE, jak i Wielkiej Brytanii.

- Najwyższy czas przełożyć nasze dobre intencje na prawny tekst - dodał.

Na spotkaniu ministrów UE Barnier miał powiedzieć, że aby nowa umowa ws. brexitu mogła zostać podpisana na szczycie w Brukseli, który rozpocznie się 17 października (wówczas Izba Gmin mogłaby przyjąć ją 19 października), jej tekst musi być znany do końca wtorku. Barnier powiedział też, że ostatnie propozycje Wielkiej Brytanii ws. zmian w umowie "nie są wystarczające".

Zdaniem Barniera jeśli tekst nie będzie znany do końca wtorku, wówczas negocjator będzie rekomendował przedłużenie negocjacji z Wielką Brytanią, co oznaczałoby - na mocy przyjętej przez brytyjski parlament tzw. ustawy Hilary'ego Benna - konieczność zwrócenia się przez brytyjski rząd do UE z prośbą o przełożenie daty brexitu.

Rząd Borisa Johnsona - na mocy wspomnianej ustawy - musi poprosić UE o przełożenie brexitu, jeśli parlament do 19 października nie przyjmie wynegocjowanej z UE umowy ws. wyjścia z Unii.