Reklama

Brytyjczycy przyzwyczaili się do myśli, że Wielka Brytania opuści Unię

Każdy brytyjski rząd doprowadzi do Brexitu. Ale przedterminowe wybory dadzą mu większy komfort negocjacji.
Brytyjczycy przyzwyczaili się do myśli, że Wielka Brytania opuści Unię

Foto: AFP

Brytyjczycy zagłosują w czwartek w przedterminowych wyborach parlamentarnych. Theresa May, premier i liderka rządzącej Partii Konserwatywnej, ogłosiła je w nadziei, że wygra przeważającą większością głosów, co da jej silny demokratyczny mandat i komfort prowadzenia negocjacji z UE dotyczących Brexitu według własnej koncepcji. Ale od 18 kwietnia wiele się zmieniło i poparcie dla torysów spadło.

– Najbardziej prawdopodobny scenariusz to ciągle wygrana Partii Konserwatywnej, ale z mniejszą przewagą, niż miała na to nadzieję Theresa May – uważa Aarti Shankar, ekspertka think tanku Open Europe. Przyznaje, że w takiej sytuacji pozycja nowego rządu będzie słabsza. Ale jedna korzyść pozostanie: ktokolwiek wygra wybory i jakakolwiek partia czy też koalicja, znajdzie się u władzy, każda uzyska większy komfort prowadzenia negocjacji. – Bo May swoim planem zorganizowania przedterminowego głosowania zmieniła kalendarz wyborczy w Wielkiej Brytanii – mówi Shankar.

Następnym razem obywatele pójdą do urn nie w 2020, ale w 2022 roku. A to oznacza dla brytyjskich negocjatorów możliwość dokonania pewnych ustępstw, przede wszystkim dotyczących okresu przejściowego między wyjściem Wielkiej Brytanii z UE (planowanym na 29 marca 2019 roku) a wdrożeniem nowego porozumienia o wolnym handlu. Jest oczywiste, że w okresie przejściowym Wielka Brytania będzie musiała podlegać unijnym przepisom oraz unijnemu sądowi, a może nawet płacić do unijnego budżetu. Nie odzyskałaby więc tak upragnionych przez siebie atrybutów suwerenności do wyborów na wiosnę 2020 roku, ale może jej się to udać w ciągu kolejnych dwóch lat. To daje rządowi więcej wytchnienia i czasu na obronę ze strony najzagorzalszych eurosceptyków

Mniej prawdopodobnym, ale niewykluczonym scenariuszem jest też wygrana Partii Pracy, która mogłaby na przykład stworzyć rząd ze Szkocką Partią Narodową. Oba ugrupowania były przeciwne Brexitowi, jednak żadne z nich nie zaprzeczy wynikowi legalnego referendum z czerwca 2016 roku. I nikt w Brukseli nie oczekuje, że przegrana torysów mogłaby zmienić bieg historii.

– Brexit został przegłosowany, ludzie przyzwyczaili się do tej myśli i nikt tutaj nie będzie grał na zmianę brytyjskiego stanowiska – mówi nieoficjalnie unijny dyplomata. Nikt też nie będzie oferował Wielkiej Brytanii łagodniejszych warunków tylko dlatego, że u władzy znalazłaby się partia, która początkowo była przeciwna Brexitowi. Bo już teraz Wielka Brytania jest traktowana de facto jako partner zewnętrzny i zadaniem unijnych negocjatorów jest osiągnięcie takiego porozumienia, które będzie jak najbardziej korzystne dla pozostałych 27 państw UE. Pozostaje natomiast pytanie, czy w takim scenariuszu Bruksela byłaby skłonna opóźnić negocjacje, w tym dzień Brexitu. 29 marca 2019 roku to dwa lata po złożeniu wniosku przez Theresę May o uruchomieniu artykułu 50 unijnego traktatu mówiącego o zasadach opuszczenia UE przez kraj członkowski. – Jeremy Corbyn zapowiedział, że w razie wygranej zmieniłby stanowisko negocjacyjne. Pytanie, czy strona unijna wykazałaby się elastycznością i dała mu więcej czasu na przygotowania – mówi ekspertka Open Europe.

Reklama
Reklama

Na razie początek rozmów jest planowany na 19 czerwca. Unia ma swój mandat negocjacyjny zatwierdzony 22 maja, gotowy jest też zespół ekspertów. Dokument obejmuje na razie tylko pierwszy okres negocjacji, który ma doprowadzić do porozumienia w trzech podstawowych sprawach: rozliczeń finansowych, praw obywateli i statusu granic między Irlandią i Irlandią Północną. Bruksela ma nadzieję, że główne zasady w tych trzech obszarach będą uzgodnione jeszcze w tym roku i potem mogłyby rozpocząć się rozmowy dotyczące również kształtu przyszłych relacji UE i Wielkiej Brytanii. Formalnie jednak to drugie porozumienie nie może być wynegocjowane przed dniem wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1465
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Świat
Sondaż: Czesi najbardziej ufają Polsce. Jesteśmy kluczowym sojusznikiem
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1464
Świat
„Rzecz w tym”: Rosyjska „strefa komfortu”. Co wiemy o Rosjanach?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama